Skandal w Sejmie 10 grudnia: nagranie z TVP Info ujawnia zachowanie senatora PiS — co widać na wideo i jaka jest reakcja polityków

Skandal w Sejmie 10 grudnia: nagranie TVP Info i reakcje polityków

W sieci krąży nagranie z wywiadu, podczas którego senator Wojciech Skurkiewicz obraził dziennikarkę TVP Info, Justinę Dobrosz-Oraś, a w pewnym momencie sięgnął nawet po jej mikrofon, informuje sport-tour.pl powołując się na plotek.pl. Wideo wywołało szeroką dyskusję w polityce i mediach społecznościowych.

Jak wyglądała sytuacja

Nagranie z programu „Bez prób” pojawiło się 10 grudnia. Widać na nim, jak rozmowa szybko wymyka się spod kontroli. Skurkiewicz rzuca w stronę dziennikarki słowa o „orzeszku w głowie” i reaguje coraz bardziej nerwowo. Gdy pytanie staje się dla niego niewygodne, senator sięga ręką w stronę mikrofonu Dobrosz-Oraś, jakby chciał samodzielnie go wyłączyć.

Dziennikarka natychmiast prosi, żeby nie dotykał sprzętu. Skurkiewicz odpowiada, że „przesadza”. Kilkanaście sekund później nagranie zaczyna żyć własnym życiem w internecie.

Politycy komentują: „To nie powinno się wydarzyć”

Skandal w Sejmie 10 grudnia: nagranie z TVP Info ujawnia zachowanie senatora PiS — co widać na wideo i jaka jest reakcja polityków
Skandal w Sejmie 10 grudnia: nagranie TVP Info i reakcje polityków

Reakcje ze strony koalicji rządzącej były szybkie i jednoznaczne.

  • Krzysztof Brejza poinformował, że składa zawiadomienie do Komisji Etyki i ocenił zachowanie senatora jako nieakceptowalne.
  • Dariusz Joński napisał, że politycy PiS „tracą panowanie nad sobą”.
  • Kamila Gasiuk-Pihowicz dodała, że gdy PiS nie potrafi odpowiedzieć na pytanie, „wyłącza mikrofony”.

W komentarzach pod nagraniem dziennikarki internauci również nie kryli emocji:
„Ręce precz”, „To się nie mieści w głowie”, „Niewygodne pytania — to od razu próbują przerwać rozmowę”.

Co mówi Justyna Dobrosz-Oraś

Występując na antenie TVP Info, dziennikarka przyznała, że była zaskoczona całą sytuacją. Jak podkreśliła, przez 25 lat pracy w Sejmie nie spotkała się z podobnym zachowaniem żadnego polityka. „Zatkało mnie na chwilę. Nigdy nikt nie próbował wyrwać mi mikrofonu”, powiedziała.

W rozmowie z Onetem dodała, że nie wie, co kierowało Skurkiewiczem, ale widzi inny problem — coraz częściej agresja pojawia się wtedy, gdy politycy słyszą trudne lub niewygodne pytanie. Jej zdaniem najczęściej dotyczy to przedstawicieli PiS i Konfederacji.

Dlaczego ta sytuacja wywołała tyle emocji

Nagranie poruszyło opinię publiczną, bo dotyczy kwestii, które są kluczowe w pracy mediów:

  • bezpieczeństwa dziennikarzy w Sejmie,
  • granic, których politycy nie mogą przekraczać,
  • swobody zadawania pytań — także tych, które są dla rozmówcy niewygodne.

Dla wielu osób to sygnał, że podobne sytuacje nie są już wyjątkiem, i że reakcja na nie powinna być szybka i stanowcza.

Udostępnij