Ceny paliw w Polsce a Cieśnina Ormuz: jak blokada Iranu może przełożyć się na ropę Brent i stacje

Ceny paliw w Polsce a Cieśnina Ormuz: jak blokada Iranu może przełożyć się na ropę Brent i stacje

Iran zablokował Cieśninę Ormuz w Zatoce Perskiej — jeden z najważniejszych „węzłów” światowych dostaw ropy. Ruch tankowców w tym rejonie praktycznie ustał, a ryzyko dla rynku i globalnego handlu gwałtownie wzrosło, informuje sport-tour.pl powołując się na reuters.com. To miejsce stało się dla branży czymś w rodzaju „zaworu odcinającego”, od którego zależą ceny, logistyka i bezpieczeństwo dostaw.

Cieśnina Ormuz jako „stop-kran” dla tankowców

Iran zablokował Cieśninę Ormuz, przez którą tradycyjnie przepływa znaczna część ropy i paliw z Bliskiego Wschodu. Jak informuje Reuters, ruch tankowców na tym odcinku w praktyce się zatrzymał, a prędkość jednostek spadła do zera. Dla rynku oznacza to scenariusz najgorszy z możliwych, bo nawet krótka przerwa na takiej trasie natychmiast uderza w ceny i łańcuchy dostaw.

Dziennikarze Reuters doprecyzowują, że część dużych koncernów naftowych już wstrzymała transport ropy i paliw przez cieśninę. Jeden z menedżerów dużego tradera naftowego powiedział wprost: „Nasze statki pozostaną na miejscu przez kilka dni”. W praktyce tankowce „zawisły” w oczekiwaniu, co uruchamia efekt domina dla dostaw do wielu krajów.

Europa rekomenduje czasowe wstrzymanie rejsów przez cieśninę

Ceny paliw w Polsce a Cieśnina Ormuz: jak blokada Iranu może przełożyć się na ropę Brent i stacje
Ceny paliw w Polsce a Cieśnina Ormuz: jak blokada Iranu może przełożyć się na ropę Brent i stacje

W obliczu eskalacji niektóre państwa europejskie zaleciły tankowcom pływającym pod ich banderami, by tymczasowo powstrzymały się od przejścia przez Cieśninę Ormuz. To nie jest zwykła ostrożność, lecz wyraźny sygnał, że ryzyko oceniane jest jako realne i wysokie. Im mniej statków na trasie, tym większa presja na alternatywne szlaki, które są droższe, wolniejsze i mają ograniczoną przepustowość.

Jednocześnie morska misja UE Eunavfor Aspides ostrzegła, że po uderzeniach na Iran i odpowiedzi Teheranu nie można wykluczyć ataków na statki przewożące ropę. Dla ubezpieczycieli i rynku frachtu to kluczowy wskaźnik, bo każda groźba na morzu błyskawicznie znajduje odzwierciedlenie w stawkach. W efekcie drożeje nie tylko ropa, lecz także wszystko, co jest transportowane drogą morską.

Ile ropy przechodzi przez Cieśninę Ormuz i co może stać się z cenami

Ceny paliw w Polsce a Cieśnina Ormuz: jak blokada Iranu może przełożyć się na ropę Brent i stacje
Ceny paliw w Polsce a Cieśnina Ormuz: jak blokada Iranu może przełożyć się na ropę Brent i stacje

Według danych amerykańskiej Agencji Informacji Energetycznej (EIA), na 2026 rok przez Cieśninę Ormuz codziennie przepływa około 20–30% całkowitej ilości ropy konsumowanej na świecie. To wyjaśnia, dlaczego jej zablokowanie tak boleśnie uderza w rynek — dla takiej skali nie da się szybko znaleźć pełnowartościowej alternatywy. Wystarczy nawet częściowe zakłócenie żeglugi, by ceny zaczęły rosnąć skokowo.

Eksperci podkreślają, że sytuacja może w krótkim czasie wywindować notowania. Padają twarde prognozy: możliwy skok do 95–110 dolarów za baryłkę. W praktyce oznacza to potencjalnie szybki wzrost wycen, w tym ceny ropy Brent, a dalej falę podwyżek paliw i kosztów logistyki.

Ponad 750 statków w strefie ryzyka. Cios w globalny handel

Ceny paliw w Polsce a Cieśnina Ormuz: jak blokada Iranu może przełożyć się na ropę Brent i stacje
Ceny paliw w Polsce a Cieśnina Ormuz: jak blokada Iranu może przełożyć się na ropę Brent i stacje

Serwisy morskie wskazywały, że w momencie eskalacji w rejonie cieśniny znajdowało się ponad 750 statków handlowych. Tak duża koncentracja oznacza zarówno większe ryzyko incydentów, jak i trudniejszą koordynację ruchu nawet w przypadku częściowego wznowienia przepływu. Gdy „wąskie gardło” się korkuje, skutki odczuwają porty, traderzy, ubezpieczyciele i firmy w całym łańcuchu dostaw.

To dodatkowo podkręca napięcie na rynkach, bo opóźnienia nie dotyczą wyłącznie ropy. Tą samą trasą idą również kontenery, surowce i towary, które zasilają handel w wielu regionach świata. W rezultacie rosną koszty transportu, a globalna wymiana handlowa dostaje kolejny cios w stabilność.

Jak doszło do eskalacji: uderzenia Izraela i USA na Iran

Przypomnijmy: 28 lutego Izrael przeprowadził prewencyjne uderzenia na Iran, a równolegle zaatakował cele Hezbollahu na południu Libanu. W całym kraju ogłoszono stan wyjątkowy, co podkreśliło skalę zagrożenia. Później pojawiły się informacje, że ataki na Iran były wspólną operacją Izraela i Stanów Zjednoczonych.

Następnie prezydent USA Donald Trump potwierdził, że Stany Zjednoczone rozpoczęły kampanię wojskową w Iranie. Równolegle Arabia Saudyjska ostro potępiła „agresję Iranu” wobec ZEA, Bahrajnu, Kataru, Kuwejtu i Jordanii oraz zadeklarowała gotowość „uruchomienia wszystkich swoich możliwości”, by wesprzeć te państwa w podejmowanych działaniach. W takim układzie region wygląda na skrajnie niestabilny, a Cieśnina Ormuz pozostaje główną dźwignią presji na światową gospodarkę.

W podobnym tonie, ale już z polskiej perspektywy, głośno wybrzmiewa też temat zmian w systemie świadczeń, w tym propozycja Klubu Jagiellońskiego „200 tys. plus” jako alternatywy dla 800 plus.

Udostępnij