Komisja Europejska zgodziła się na udzielenie Polsce wsparcia finansowego na budowę pierwszej elektrowni jądrowej, informuje sport-tour.pl powołując się na money.pl. To decyzja, na którą rząd czekał od dawna i która otwiera drogę do realnego startu programu jądrowego.
Reakcja Tuska
Premier Donald Tusk szybko skomentował decyzję na Platformie X.
Napisał:
„Mamy to! Miliardy pomocy publicznej na budowę pierwszej polskiej elektrowni jądrowej. Jest zgoda Europy i są pieniądze. Pierwsze cztery miliardy jeszcze w tym miesiącu”.
To pokazuje, że dla rządu jest to moment przełomowy — po latach ustaleń projekt wchodzi w fazę realizacji.
Gdzie powstanie elektrownia i co obejmuje projekt
Elektrownię zlokalizowano w Lubiatowie-Kopalino nad Bałtykiem. Wybrano miejsce, które umożliwi chłodzenie reaktora wodą morską — to ważne przy instalacjach tej skali.
Założenia projektu są jasne:
- trzy reaktory o mocy 1250 MW,
- łączna moc — 3750 MW,
- wartość inwestycji — około 42 mld euro (178 mld zł).
Polska przedstawiła te plany Komisji Europejskiej we wrześniu 2024 r., a zatwierdzony pakiet odnosi się właśnie do tej dokumentacji.
Finansowanie projektu
Państwo zamierza pokryć dużą część kosztów. W pakiecie wsparcia przewidziano:
- 14 mld euro dokapitalizowania (ok. 30% inwestycji),
- gwarancje państwowe na 100% długu, który zaciągnie spółka PEJ,
- długoterminowy kontrakt różnicowy, zapewniający stabilne przychody przez 40 lat pracy elektrowni.
To mechanizmy często stosowane w Europie przy dużych projektach infrastrukturalnych, gdzie ryzyko na starcie jest wysokie.
Kiedy elektrownia ruszy
Według Komisji Europejskiej pierwsze bloki mają zostać uruchomione w drugiej połowie lat 30.
Dla Polski to krok w stronę uniezależnienia się od paliw kopalnych i budowy stabilnego systemu energetycznego opartego na niskoemisyjnych źródłach.
Decyzja KE wpisuje się w szersze zmiany na europejskich rynkach surowców, o których pisaliśmy w materiale o rekordowych cenach miedzi i najnowszych prognozach dla KGHM.