W pobliżu Będzelina na linii kolejowej wykryto pęknięcie szyny o długości ponad metra, informuje sport-tour.pl powołując się na wp.pl. Wstępnie jako przyczynę wskazuje się silne mrozy, jednak ostateczne wnioski mają przynieść ekspertyzy.
Uszkodzenie zauważono podczas jazdy pociągu
Do zdarzenia doszło we wtorek na odcinku torów w rejonie Będzelina. Maszynista pociągu pasażerskiego relacji Lublin Główny – Szczecin Główny podczas przejazdu zauważył niepokojący defekt szyny. Chodziło o uszkodzenie o długości 112 centymetrów, które wymagało natychmiastowej kontroli technicznej.
Ze względu na charakter trasy i intensywność ruchu sytuacja wzbudziła poważne obawy służb kolejowych. Tak duże pęknięcie może mieć bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo ruchu. Dlatego fragment linii szybko objęto nadzorem, a ruch pociągów dostosowano do wprowadzonych ograniczeń.
Sabotaż wykluczony, główną przyczyną ma być mróz

Po wstępnych oględzinach specjaliści nie stwierdzili ingerencji osób trzecich. Poinformował o tym przedstawiciel PKP PLK Rafał Wilgusiak, odnosząc się do pierwszych ustaleń. Zaznaczył, że charakter uszkodzenia nie wskazuje na działanie celowe ani na próbę sabotażu.
Według wstępnych analiz pęknięcie mogło powstać na skutek niskich temperatur. Metal szyny był narażony na silne naprężenia, a przejeżdżające pociągi stopniowo pogłębiały uszkodzenie. Takie sytuacje częściej występują właśnie podczas okresów intensywnego mrozu.
Ostateczne wnioski po szczegółowej ekspertyzie
Rafał Wilgusiak podkreślił, że obecne ustalenia nie są jeszcze rozstrzygające. Aby jednoznacznie określić przyczynę zdarzenia, konieczne są dokładne badania techniczne tego fragmentu toru. Dopiero po ich zakończeniu zostanie przygotowana pełna opinia ekspertów.
Analiza ma pokazać, czy był to incydent jednorazowy, czy sygnał szerszego problemu związanego ze stanem infrastruktury. Od wyników zależeć będą dalsze decyzje dotyczące eksploatacji linii i ewentualnych działań zapobiegawczych.
Jak PKP PLK monitoruje stan infrastruktury

PKP PLK podkreśla, że stan szyn oraz pozostałych elementów infrastruktury kolejowej jest stale kontrolowany. Szczególną uwagę zwraca się na okresy trudnych warunków pogodowych, gdy ryzyko pęknięć metalu znacząco rośnie. Nadzór obejmuje całą sieć zarządzaną przez spółkę.
Oprócz regularnych przeglądów technicznych służby na bieżąco analizują prognozy pogody i na tej podstawie dostosowują gotowość ekip technicznych. Dyspozytorzy PKP PLK SA utrzymują całodobowy kontakt z przewoźnikami i służbami technicznymi, aby szybko reagować na nieprzewidziane sytuacje.
Nadal obowiązuje stopień alarmowy „CHARLIE”
Równolegle na kolei utrzymywany jest stopień alarmowy „CHARLIE”, wprowadzony w związku z ryzykiem możliwych aktów sabotażu. Oznacza to podwyższone środki bezpieczeństwa oraz zwiększoną czujność wobec infrastruktury i ruchu pociągów. PKP PLK zapewnia, że wszystkie służby działają w trybie podwyższonej gotowości.
Równolegle służby ostrzegają przed silnymi opadami śniegu w Polsce w dniach 6–7 stycznia i wydanymi alertami RCB oraz IMGW, które wskazują regiony z najtrudniejszą sytuacją.