Sprawa śmierci 32-letniej pacjentki w szpitalu psychiatrycznym w Tworkach wraca z nową siłą, informuje sport-tour.pl powołując się na wiadomosci.wp.pl. Prokuratura postawiła zarzuty kolejnym osobom z personelu medycznego, a postępowanie wyraźnie się rozszerza.
Co wydarzyło się z 32-letnią pacjentką
W sierpniu 2023 roku do szpitala w Tworkach trafiła 32-letnia Beata. Zdiagnozowano u niej zespół abstynencji alkoholowej, towarzyszyły temu halucynacje i brak logicznego kontaktu. Jej stan uznano za poważny i potencjalnie niebezpieczny.
Kobietę unieruchomiono pasami bezpieczeństwa. Zlecono wykonanie badań krwi i moczu, jednak ostatecznie ich nie przeprowadzono. Niespełna dwa dni po przyjęciu pacjentka przestała oddychać. Podjęta reanimacja nie przyniosła efektu.
Pierwsze zarzuty i stanowisko szpitala
Po śmierci pacjentki sprawą zajęła się prokuratura. Na początku grudnia zarzuty narażenia życia lub zdrowia postawiono dwóm lekarzom. Chodzi o medyków związanych ze szpitalem w Pruszkowie.
Władze placówki w Tworkach deklarują pełną współpracę z organami ścigania. Rzecznik szpitala Rafał Lasota podkreślał, że instytucja przekazuje wszystkie wymagane dokumenty i zależy jej na dokładnym wyjaśnieniu przebiegu zdarzeń.
Nowe podejrzenia po opiniach biegłych

Sytuacja zmieniła się po uzyskaniu opinii biegłych. Jak wyjaśnił rzecznik Prokuratury Regionalnej w Warszawie Mateusz Martyniuk, to właśnie ekspertyzy pozwoliły na sformułowanie kolejnych zarzutów.
Oprócz lekarzy, odpowiedzialność mogą ponieść także dwie pielęgniarki. Im również zarzucono narażenie pacjentki na utratę życia lub zdrowia. Śledztwo nadal trwa, a prokuratura nie wyklucza dalszych decyzji procesowych.
Rodzina czeka na sprawiedliwość
Dla bliskich zmarłej kobiety sprawa ma wymiar głęboko osobisty. Matka pacjentki, Irena, przyznaje, że cała sytuacja była dla niej ogromnym wstrząsem. Podkreśla, że chce nie tylko wskazania winnych, ale przede wszystkim rzetelnego wyjaśnienia, co doprowadziło do śmierci jej córki.
Jej zdaniem fakt, że śledztwo jest kontynuowane i obejmuje kolejne osoby, daje nadzieję na uczciwe rozliczenie sprawy. Rodzina liczy, że postępowanie nie zakończy się na formalnych ustaleniach.
Szpital w Tworkach i wcześniejsze problemy placówki

To nie pierwszy raz, gdy szpital psychiatryczny w Tworkach znalazł się w centrum zainteresowania mediów. We wrześniu 2025 roku Wirtualna Polska opublikowała reportaż, w którym młodzi lekarze otwarcie mówili o problemach wewnątrz placówki.
Zwracali uwagę na braki sprzętowe, utrudniony dostęp do konsultacji specjalistycznych oraz chaos organizacyjny. Ich zdaniem przy lepszym funkcjonowaniu systemu część dramatycznych zdarzeń mogłaby się nie wydarzyć.
Dlaczego ta sprawa ma szersze znaczenie
Historia śmierci 32-letniej pacjentki wykracza poza jeden szpital. Ponownie stawia pytania o bezpieczeństwo pacjentów w psychiatrii, odpowiedzialność personelu i realne warunki pracy w takich placówkach.
Wynik śledztwa w sprawie Tworków może mieć znaczenie dla całego systemu ochrony zdrowia psychicznego. Od tego, jak dokładnie zostaną wyjaśnione przyczyny tragedii, zależy nie tylko finał tej konkretnej sprawy, ale także zaufanie do instytucji, które mają nieść pomoc najbardziej potrzebującym.
Równolegle uwagę mieszkańców Warszawy przyciągnęło inne zdarzenie — zadymienie na stacji metra Centrum, które doprowadziło do zamknięcia trzech stacji linii M1 i uruchomienia komunikacji zastępczej.