Donald Tusk podzielił się w mediach społecznościowych „bardzo dobrymi wiadomościami”. Premier otrzymał e-mail od Polaka, który po 12 latach spędzonych w Szkocji wrócił do kraju i dziś pracuje w branży mogącej wyznaczyć energetyczną przyszłość Polski, informuje sport-tour.pl powołując się na wiadomosci.onet.pl. Historia szybko przyciągnęła uwagę, bo stała się przykładem realnego powrotu specjalistów z zagranicy.
Tusk ujawnił, że autorem wiadomości jest mężczyzna o imieniu Bartosz. W liście napisał, że uważnie śledził ostatnie wystąpienia premiera, zwłaszcza te dotyczące ekspertów wracających do Polski, by budować nowoczesny sektor energetyczny. W przemówieniach pojawiały się wątki związane z odnawialnymi źródłami energii i rozwojem farm wiatrowych, które mają odegrać kluczową rolę w najbliższych latach. Bartosz przyznał, że w tamtej chwili poczuł, iż słowa Tuska idealnie opisują jego własną historię.

W korespondencji wyjaśnił, że zaraz po zakończeniu studiów wyjechał do Szkocji, gdzie przez 12 lat zdobywał doświadczenie zawodowe, pracując m.in. na morskich farmach wiatrowych. Po latach pracy za granicą wrócił z żoną i dwiema córkami do Polski, a teraz chce aktywnie włączyć się w rozwój krajowej energetyki wiatrowej. Dodał, że chętnie podzieli się wiedzą osobiście, dlatego zaprosił premiera na kawę do Gdańska i dołączył swój numer telefonu.
Tusk przyznał, że oddzwonił do autora listu, a Bartosz był szczerze zaskoczony, słysząc głos szefa rządu w słuchawce. Krótka rozmowa stała się dla premiera potwierdzeniem, że coraz więcej specjalistów z zagranicy dostrzega potencjał polskiej energetyki odnawialnej — sektora, który może stać się jednym z filarów gospodarki w nadchodzących latach.