Polska wysyła wnioski do Interpolu – czerwone noty za podejrzanymi o sabotaż na kolei. Co wiadomo?

Czerwone noty Interpolu za podejrzanymi o sabotaż w Polsce

Prokuratura Krajowa uruchomiła procedurę międzynarodowych poszukiwań dwóch mężczyzn powiązanych – według śledczych – z aktami dywersji na polskiej kolei, informuje sport-tour.pl powołując się na wiadomosci.onet.pl. Wnioski o wydanie czerwonego ogłoszenia Interpolu trafiły już do Policji.

Wnioski wysłane. Decyzja należy do Interpolu

Rzeczniczka Komendanta Głównego Policji, insp. Katarzyna Nowak, potwierdziła, że dokumenty zostały przekazane do odpowiedniej jednostki Interpolu. Jak podkreśliła:

  • wnioski są obecnie analizowane przez biuro międzynarodowej organizacji,
  • Interpol ocenia dowody i uzasadnienie zastosowania procedury czerwonej noty,
  • ostateczna decyzja należy do centrali Interpolu.

„Teraz czekamy na rozpatrzenie zgłoszeń oraz dalsze kroki” – zaznaczyła Nowak.

Po wprowadzeniu czerwonej noty poszukiwania obejmą ponad 190 państw, a każda z nich będzie zobowiązana zatrzymać podejrzanych i przekazać ich stronie polskiej.

Kim są poszukiwani

Polska wysyła wnioski do Interpolu – czerwone noty za podejrzanymi o sabotaż na kolei. Co wiadomo?
Czerwone noty Interpolu za podejrzanymi o sabotaż w Polsce

Prokuratura wskazuje dwóch obywateli Ukrainy:

  • Jewhen Iwanow, 41 lat, urodzony w Estonii,
  • Ołeksandr Kononow, 39 lat, urodzony na Ukrainie.

Śledczy łączą ich działania z rosyjskim wywiadem i podejrzewają o realizowanie zadań sabotażowych na terenie Polski. Obaj po zdarzeniach mieli wyjechać na Białoruś.

Wcześniej Sąd Okręgowy w Warszawie wydał Europejski Nakaz Aresztowania wobec obu mężczyzn.

Zarzuty dotyczą dwóch incydentów kolejowych

Według ustaleń prokuratury do aktów sabotażu doszło 15 i 16 listopada na strategicznej linii kolejowej nr 7 (Warszawa – Dorohusk):

  1. Okolice miejscowości Mikułki, woj. mazowieckie:
    – uszkodzenie torów za pomocą ładunku wybuchowego.
  2. Rejon Gołąb koło Puław:
    – zniszczenie elementów sieci trakcyjnej,
    – umieszczenie metalowych przedmiotów na torach, co mogło spowodować wykolejenie pociągu.

Śledczy podkreślają, że działania te stwarzały realne ryzyko katastrofy i mogły zagrozić życiu wielu osób oraz spowodować poważne straty infrastrukturalne.

W kontekście bezpieczeństwa i działań władz warto przypomnieć także historię Polaka, z którym skontaktował się Donald Tusk po jego powrocie ze Szkocji.

Udostępnij